czwartek, 5 listopada 2009

a czasu nie ma ;)

...lukaniu 13:48:35
ide coś pojeść teraz , jak wróce masz mieć niezłą historię jak to tam jest ciepło i ładnie! albo jakąś fotę ruin! plis:D




szukam palmy , bikini , slonca ... i davida haselhoffa (ponizej zdj. a.j)



sory za davida , mialo byc bikini a tu owlosiona klata , nie postaralam sie:P

czwartek, 22 października 2009

żyje w mieście gdzie

3. mięso naprawdę śmierdzi zabitym zwierzęciem

żyje w mieście gdzie

2. 22 października , po 30 minutach podróży autobusem , wciąż może wykąpać się w morzu tyrreńskim i poświecić pół gołym tyłkiem

żyje w mieście gdzie

1. nie wydają reszty jeżeli jest mniejsza niż 10 centów

poniedziałek, 19 października 2009

design museum

post dla mamusi 1

czyli zdjęcia , które mi się kompletnie nie podobają


krowie placki w londynie - dokumentacja tripu:P ( to tak wygląda big ben? nie rób zdjęcia ,w subwayu nie ma wegetariańskich kanapek , albo nie rozumiemy z czym są wegetariańskie kanapki , bo pan podaje nam dziwna nazwe , ja i tak zjem z italijskim chlebem )


zdj . a.j.

zdj. a.j.


i kilka , które mi się ciut ciut podobają:

zdj. a.j.

zdj. a.j.

zdj. a.j.

ania i londra

ćwiczenia : jak odstraszyć gościa , który chce kasę , papierosa, na wino, jest głodny, nie ma za co utrzymać dzieci do tego kupił psa ,metoda Ani: zrób głupia minę , pokaz ze cie to gówno obchodzi , metoda Pączka: łat u askin' for? ajm sori i dont spik english :) gdy koleś nie odchodzi , próbujesz do skutku :



albo zaczynasz plakać, slinić się , narzekac ze zycie jest zaciezkie



albo zgrywać idiotę



gorzej jeżeli tak naprawdę nikt do ciebie nie podchodzi, a ty zachowujesz się tak normalnie, bez przyczyny.

wtorek, 6 października 2009

the style.the glamour.

big ben nie jest taki duży na jaki wygląda , nocą wygląda lepiej niż w dzień, nadal niezachwycająco, z pewnością dużo lepiej w książkach i na zdjęciach niż w rzeczywistości. przykro mi "mystery" prysło;

london eye? za drogi;

palace bucingham : nie ma wokół policji ,straży także, miasto wcale nie żyje Elżbietą, a królowa w nocy ma zgaszone światła;

czerwone autobusy : dużo bardziej klimatyczne niż rozsławione budki telefoniczne , 40 minut jazdy umili miejsce na 1 piętrze, komunikacja miejska 6+ ;

piccadilly circus : tylko świeci (Bogu dzięki zaopatrzony jest w ekrany led, bo inaczej ciągnąłby tyle prądu co reszta miasta), za to nocą w okół można spotkać 3/4 londyńskiej populacji;




piccadilly backpapers hostel : miejsce mojego "zakwaterowania":P , moje szczęście wskazało łóżko 624 b (co oznacza , ze muszę wdrapać się na 6ste piętro bo winda nie działa , nie działa również wtedy gdy masz ze sobą 30sto kilogramowy bagaż i bagaż podręczny ,w którym masz cały najcięższy sprzęt; hol zaprojektowany jest na planie kwadratu gdzie po wewnętrznych i zewnętrznych znajdują się pokoje, oczywiście nasz był ostatni , po przekątnej, a żeby się do niego dostać musisz otworzyć 6ro z 8 znajdujących się na tym piętrze drzwi , pokój znajduje się przy drodze ewakuacyjnej , najdalej z możliwych ;drogę tą musisz również pokonać podczas alarmu pożarowego o 3 w nocy , bo droga ewakuacyjna jest zamknięta , oznacza to że musisz zbiec w piżamie z 6 piętra , stać dalej w tej samej piżamie w centrum londynu, a potem wdrapać się na 6ste piętro z powrotem by móc położyć się spać tylko dlatego że pijany głupek zapalił papierosa w pokoju i uruchomił tym samym czujki dymne :) ; toaleta w stanie opłakanym ... jednym słowem polecam ! na prawdę!;




pod względem mody londyn jest taką mieszanką , że nie istnieje w nim pojęcie kiczu. normalnie osoby wyśmiane za swój 'niecodzienny' strój na ulicach polskich miast w londynie są osobami oryginalnymi , z zapleczem przyniesionej ze swojego kraju kultury.to co u nas jest' wieśniactwem' w tym miejscu staje się 'alternatywą'. fascynacja !;




gdzie nie pójdziesz , coś znajdziesz :
cel: poszukiwania toalety
efekt:znalezienie design musem;




szczęście głupiego : iść do tate gallery i spotkać po drodze lalkarki (co gorsze stwierdzić że wywarły na tobie większe wrażenie niż
widziany z odległości 5 centrymetrów 'Warhol-Merylin');







wrażenia: lepsze przypadki niż zapewnione atrakcje (lalkarki , niedzielny bazar nad 'london river:P',design museum) ; nie widać homofobów ( poziom homoseksualizmu, transwestyzmu , biseksualizmu , masochizmu sadyzmu i jakiejkolwiek innej odmiany upodobań seksualnych jest tak widoczny i wszechobecny jak wieczorne fakty na tvnie , oglądalność: milionowa!); rasizmu brak , poziom toleranjcji uhmmmmmm? przykladowy.