czwartek, 22 października 2009
żyje w mieście gdzie
2. 22 października , po 30 minutach podróży autobusem , wciąż może wykąpać się w morzu tyrreńskim i poświecić pół gołym tyłkiem
poniedziałek, 19 października 2009
post dla mamusi 1
czyli zdjęcia , które mi się kompletnie nie podobają
krowie placki w londynie - dokumentacja tripu:P ( to tak wygląda big ben? nie rób zdjęcia ,w subwayu nie ma wegetariańskich kanapek , albo nie rozumiemy z czym są wegetariańskie kanapki , bo pan podaje nam dziwna nazwe , ja i tak zjem z italijskim chlebem )
krowie placki w londynie - dokumentacja tripu:P ( to tak wygląda big ben? nie rób zdjęcia ,w subwayu nie ma wegetariańskich kanapek , albo nie rozumiemy z czym są wegetariańskie kanapki , bo pan podaje nam dziwna nazwe , ja i tak zjem z italijskim chlebem )
ania i londra
ćwiczenia : jak odstraszyć gościa , który chce kasę , papierosa, na wino, jest głodny, nie ma za co utrzymać dzieci do tego kupił psa ,metoda Ani: zrób głupia minę , pokaz ze cie to gówno obchodzi , metoda Pączka: łat u askin' for? ajm sori i dont spik english :) gdy koleś nie odchodzi , próbujesz do skutku :



albo zaczynasz plakać, slinić się , narzekac ze zycie jest zaciezkie

albo zgrywać idiotę


gorzej jeżeli tak naprawdę nikt do ciebie nie podchodzi, a ty zachowujesz się tak normalnie, bez przyczyny.



albo zaczynasz plakać, slinić się , narzekac ze zycie jest zaciezkie

albo zgrywać idiotę


gorzej jeżeli tak naprawdę nikt do ciebie nie podchodzi, a ty zachowujesz się tak normalnie, bez przyczyny.
wtorek, 6 października 2009
the style.the glamour.
big ben nie jest taki duży na jaki wygląda , nocą wygląda lepiej niż w dzień, nadal niezachwycająco, z pewnością dużo lepiej w książkach i na zdjęciach niż w rzeczywistości. przykro mi "mystery" prysło;
london eye? za drogi;
palace bucingham : nie ma wokół policji ,straży także, miasto wcale nie żyje Elżbietą, a królowa w nocy ma zgaszone światła;
czerwone autobusy : dużo bardziej klimatyczne niż rozsławione budki telefoniczne , 40 minut jazdy umili miejsce na 1 piętrze, komunikacja miejska 6+ ;
piccadilly circus : tylko świeci (Bogu dzięki zaopatrzony jest w ekrany led, bo inaczej ciągnąłby tyle prądu co reszta miasta), za to nocą w okół można spotkać 3/4 londyńskiej populacji;

piccadilly backpapers hostel : miejsce mojego "zakwaterowania":P , moje szczęście wskazało łóżko 624 b (co oznacza , ze muszę wdrapać się na 6ste piętro bo winda nie działa , nie działa również wtedy gdy masz ze sobą 30sto kilogramowy bagaż i bagaż podręczny ,w którym masz cały najcięższy sprzęt; hol zaprojektowany jest na planie kwadratu gdzie po wewnętrznych i zewnętrznych znajdują się pokoje, oczywiście nasz był ostatni , po przekątnej, a żeby się do niego dostać musisz otworzyć 6ro z 8 znajdujących się na tym piętrze drzwi , pokój znajduje się przy drodze ewakuacyjnej , najdalej z możliwych ;drogę tą musisz również pokonać podczas alarmu pożarowego o 3 w nocy , bo droga ewakuacyjna jest zamknięta , oznacza to że musisz zbiec w piżamie z 6 piętra , stać dalej w tej samej piżamie w centrum londynu, a potem wdrapać się na 6ste piętro z powrotem by móc położyć się spać tylko dlatego że pijany głupek zapalił papierosa w pokoju i uruchomił tym samym czujki dymne :) ; toaleta w stanie opłakanym ... jednym słowem polecam ! na prawdę!;

pod względem mody londyn jest taką mieszanką , że nie istnieje w nim pojęcie kiczu. normalnie osoby wyśmiane za swój 'niecodzienny' strój na ulicach polskich miast w londynie są osobami oryginalnymi , z zapleczem przyniesionej ze swojego kraju kultury.to co u nas jest' wieśniactwem' w tym miejscu staje się 'alternatywą'. fascynacja !;


gdzie nie pójdziesz , coś znajdziesz :
cel: poszukiwania toalety
efekt:znalezienie design musem;



szczęście głupiego : iść do tate gallery i spotkać po drodze lalkarki (co gorsze stwierdzić że wywarły na tobie większe wrażenie niż widziany z odległości 5 centrymetrów 'Warhol-Merylin');



wrażenia: lepsze przypadki niż zapewnione atrakcje (lalkarki , niedzielny bazar nad 'london river:P',design museum) ; nie widać homofobów ( poziom homoseksualizmu, transwestyzmu , biseksualizmu , masochizmu sadyzmu i jakiejkolwiek innej odmiany upodobań seksualnych jest tak widoczny i wszechobecny jak wieczorne fakty na tvnie , oglądalność: milionowa!); rasizmu brak , poziom toleranjcji uhmmmmmm? przykladowy.
london eye? za drogi;
palace bucingham : nie ma wokół policji ,straży także, miasto wcale nie żyje Elżbietą, a królowa w nocy ma zgaszone światła;
czerwone autobusy : dużo bardziej klimatyczne niż rozsławione budki telefoniczne , 40 minut jazdy umili miejsce na 1 piętrze, komunikacja miejska 6+ ;
piccadilly circus : tylko świeci (Bogu dzięki zaopatrzony jest w ekrany led, bo inaczej ciągnąłby tyle prądu co reszta miasta), za to nocą w okół można spotkać 3/4 londyńskiej populacji;

piccadilly backpapers hostel : miejsce mojego "zakwaterowania":P , moje szczęście wskazało łóżko 624 b (co oznacza , ze muszę wdrapać się na 6ste piętro bo winda nie działa , nie działa również wtedy gdy masz ze sobą 30sto kilogramowy bagaż i bagaż podręczny ,w którym masz cały najcięższy sprzęt; hol zaprojektowany jest na planie kwadratu gdzie po wewnętrznych i zewnętrznych znajdują się pokoje, oczywiście nasz był ostatni , po przekątnej, a żeby się do niego dostać musisz otworzyć 6ro z 8 znajdujących się na tym piętrze drzwi , pokój znajduje się przy drodze ewakuacyjnej , najdalej z możliwych ;drogę tą musisz również pokonać podczas alarmu pożarowego o 3 w nocy , bo droga ewakuacyjna jest zamknięta , oznacza to że musisz zbiec w piżamie z 6 piętra , stać dalej w tej samej piżamie w centrum londynu, a potem wdrapać się na 6ste piętro z powrotem by móc położyć się spać tylko dlatego że pijany głupek zapalił papierosa w pokoju i uruchomił tym samym czujki dymne :) ; toaleta w stanie opłakanym ... jednym słowem polecam ! na prawdę!;

pod względem mody londyn jest taką mieszanką , że nie istnieje w nim pojęcie kiczu. normalnie osoby wyśmiane za swój 'niecodzienny' strój na ulicach polskich miast w londynie są osobami oryginalnymi , z zapleczem przyniesionej ze swojego kraju kultury.to co u nas jest' wieśniactwem' w tym miejscu staje się 'alternatywą'. fascynacja !;


gdzie nie pójdziesz , coś znajdziesz :
cel: poszukiwania toalety
efekt:znalezienie design musem;



szczęście głupiego : iść do tate gallery i spotkać po drodze lalkarki (co gorsze stwierdzić że wywarły na tobie większe wrażenie niż widziany z odległości 5 centrymetrów 'Warhol-Merylin');



wrażenia: lepsze przypadki niż zapewnione atrakcje (lalkarki , niedzielny bazar nad 'london river:P',design museum) ; nie widać homofobów ( poziom homoseksualizmu, transwestyzmu , biseksualizmu , masochizmu sadyzmu i jakiejkolwiek innej odmiany upodobań seksualnych jest tak widoczny i wszechobecny jak wieczorne fakty na tvnie , oglądalność: milionowa!); rasizmu brak , poziom toleranjcji uhmmmmmm? przykladowy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













